Generatywna a uniwersalna — FAQ

Pytania i odpowiedzi poniżej są dla wyjaśnienia stanowiska, jakie moja gramatyka zajmuje względem Gramatyki Uniwersalnej Noama Chomskiego.

 

Praca pana Chomskiego była bezsprzecznie ważnym odniesieniem w mojej aktywności językowej ogółem. Wynalazłam jednak i zaczęłam budować swoją metodę na długo zanim w ogóle usłyszałam o panu Chomskim.

 

1. Czy istnieje gramatyka dosłownie uniwersalna, dająca się nauczyć dowolnego, wybranego języka?

 

Jednakowa gramatyka dla wszystkich języków na świecie nie jest możliwa. Nie wiadomo mi, aby pan Chomski taki postulat wysuwał. Jego gramatyka mówi, jakie zasady są wspólne wielu językom ze względu na wrodzone ludzkie zdolności językowe.

 

Moja gramatyka oferuje psychologiczne zmienne, których nie trzeba mieć za wrodzone, a można się nauczyć, głównie dla amerykańskiego. Opiera się na procesie obecnym we wszystkich językach, mianowicie spacjalizacji, ale nie jest uniwersalna.

 

Zapraszam do lektury,
GRAMATYKA — DLACZEGO MYŚLEĆ O PRZESTRZENI
*****
GRAMATYCZNE ASPEKTY, CZY KOGNITYWNE ZMIENNE?

 

2. Czy ludzkie mózgi rzeczywiście mają Moduły Nabywania Mowy i czy mózgi da się programować?

 

Po angielsku device może być czymś zaprojektowanym, jak również zdolnością projektującą. To ostatnie znaczenie pewnie stosuje się do teorii pana Chomskiego najlepiej.

 

Ja stosuję pojęcie ludzkiej struktury mownej, a nie LAD. Struktura nigdy nie jest zaprogramowana. Używa procedur, które własności biologiczne ludzkiej tkanki neuronalnej naturalnie ograniczają.

 

Zapraszam do lektury:
GRAMATYKA JEST ZAWSZE PROJEKTEM
*****
LUDZKIE MÓZGI, PARAMETRY I URZĄDZENIA

 

3. Czy język może być skutkiem mutacji genetycznej?

 

Pan Chomski użył słówka mutacja, mówiąc o języku jako możliwie skutku ludzkiej ewolucji.

 

W moim pojęciu ewolucja to wypracowywanie, stopniowe osiąganie, projektowanie. Nigdy nie używam słówka mutacja względem języka.

 

Wszyscy ludzie ewoluują za życia własną językową wprawę, bez korespondującej zmiany genetycznej.

 

Porównując dzieciństwo, dojrzewanie i dorosłość, DNA zachowuje identyfikację w dobrej formie, chociaż wiele może się zmieniać w sposobie na jaki osoba mówi lub pisze.

 

Ta życiowa spontaniczna ewolucja pewnie brała udział w kształtowaniu amerykańskiego angielskiego.

 

Widać równoczesną zmianę językową już przy Konstytucji. Nie da się jej przypisać jakiemuś obowiązkowemu stylowi szkolnemu czy telewizji, bo nie było w owych czasach obowiązkowej szkoły, telewizji, czy radia. Zapraszam do lektury,
AMERYKAŃSKI ANGIELSKI ― ALE SKĄD?

 

4. Czy jest jakaś gramatyka decydująca lub definitywna, którą da się nazwać „tą prawdziwą”, a która wyjaśnia język nieodparcie i zupełnie, czy poprzez zasady, czy modele neuronalne?

 

Nie, nie ma takiej gramatycznej teorii, książki, czy kursu, i nie jest prawdopodobne, by się coś takiego kiedykolwiek pojawiło.

 

Naturalne uczenie się i używanie języka wymaga ludzkiej osoby. Znaczy to, że w rzeczywistości jest tyle gramatycznych struktur mownych, ile jest osób mówiących danym językiem.

 

Nie ma „matematycznych”, „czysto funkcjonalnych”, lub „ściśle logicznych” ścieżek mózgowych, które by pozwalały tworzyć reguły dla każdego, nawet w jednym tylko języku naturalnym.

 

To, czy podejście gramatyczne działa, zależy od użytkownika języka, także kiedy materię gramatyczną wspierają szkolne tradycje. Zapraszam do lektury o „czasownikach statywnych”:
UCZUCIA!

 

5. Jak spacjalizacja może być generatywna?

 

Gramatyki preskryptywne oferują reguły dla konkretnych kontekstów. Reguły te polegają głównie na przykładach z języka.

 

Gramatyki generatywne też polegają na językowych zastosowaniach, lecz prezentują regularności o których użyciu osoba decyduje samodzielnie. Gramatyka pana Chomskiego oferuje parametry. Moja oferuje kognitywne zmienne.

 

Oczekuje się od każdego kursu gramatyki, iż dostarczy drogi do wprawy jaka przydaje się w życiu. Rozważmy dwa fakty.

 

FAKT PIERWSZY
Nie ma i nie może być reguły gramatycznej by decydować, czy my chcemy powiedzieć, we live, we are living, we have lived, bądź we have been living, o zamieszkaniu. Potrzebujemy namyśleć się sami, aby wyrazić własną myśl.

 

FAKT DRUGI

Przy tym, my ludzie żyjemy NA Ziemi. Zwykle widzimy ziemie i wody jako zakresy. Miejscom W których jesteśmy, nadajemy granice choćby psychologiczne. Postrzegamy ścieżki i drogi DO miejsc. Bywamy PRZY obiektach.

 

Takie są ludzkie naturalne zmienne przestrzenne, też w polskim. Jeśli je zastosujemy by tworzyć gramatyczne formy, staną się w naszym użyciu generatywne. Zapraszam do lektury:
NETLOG GRAMATYCZNY:
ROZDZIAŁ 4. ASPEKTY GRAMATYCZNE MAPOWANE KOGNITYWNIE

*****

LINK: READ THIS IN AMERICAN ENGLISH

Reklamy

Zapraszam do komentowania

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s